ks. Maciej Sroczyński

sobota, 1 marca 2014

Mistyczne zaślubiny świętej Katarzyny

Ks. Maciej Sroczyński

Gdzieś w Aleksandrii
między surowymi ścianami starożytnych budowli
w śpiewie anielskich strun śródziemnego wiatru
przy akompaniamencie czystej jak łza pięciolinii
utkanej prostotą dziewiczych nut miłości oblubieńczej
wyciągasz przeczyste spojrzenie ku Chrystusowi
zstępującemu z Nieba
na dźwięk wygranej przez Twe dziewictwo
partytury skromności i pokory
I choć serce rwie się ku Niemu
czekasz cierpliwie na chwilę
gdy Ten Jedyny, najgodniejszy
dostąpi jeszcze większej chwały
łącząc się z Twym sercem na wieki

Na dłoni opartej jedynie miłością ku Tobie
trzyma obrączkę
lśniącą jak ostrze miecza w pustynnym słońcu
wykutą przeszywającym cierpieniem
i zahartowaną dawidową odwagą

Łzy w Twych oczach mówią za Ciebie
zgadzasz się umrzeć dla Tej miłości
przyjmujesz błysk stalowego cierpienia
i ostrze archaicznego bólu
by złączyć się z Chrystusem

W świetle refleksów pustynnej fatamorgany
i blasku słońca odbitego od aleksandryjskich wydm
Oblubieniec wyciąga przebitą dłoń
chwytając Twój zmęczony oczekiwaniem nadgarstek
by złożyć na nim jedyny taki pocałunek
rodem z Pieśni Salomonowych
układając tym samym kolejne zwroty
przeczystej melodii Miłości nad Miłościami
jak pieczęć na Twym sercu wyryte słowa Oblubieńca

O gdyby dziś Dzwon Zygmunta był świadkiem
Twych z Jezusem zaślubin
życia by mu nie starczyło
by należycie uczcić tę chwilę

I gdyby Dawid był świadkiem
Twych z Jezusem zaślubin
brakłoby mu instrumentów
do ułożenia dla tej miłości
wystarczającego akompaniamentu

I gdyby Paweł z Tarsu był świadkiem
Twych z Jezusem zaślubin
musiałby dołożyć strofę
do hymnu o miłości
uznając tym samym małość swych słów
pisanych dzieciom Koryntu

Patrzysz w oczy Chrystusowi
On nie jest Ci dłużny
w Jego maryjnych źrenicach
dostrzegasz rajskie ogrody
które kwitną już na Twoje przyjście
rumienią się archanielskimi chórami
i niebieskimi ścieżynami
prowadzącymi do Królewskich Pałaców

Niepostrzeżenie wsuwa na serdeczny palec
obrączkę z wyrytym imieniem Katarzyna
klękając przed Twoją nieskażoną grzechem
ludzką naturą
zamyka Cię na wieki
w zamyśle swej przedwiecznej miłości
która kruszy katowskie koła
łamie umysły starożytnych filozofów
i Serce Zbawiciela

Gdzieś w Aleksandrii
między surowymi ścianami starożytnych budowli
czas zatrzymał swój bieg
niszcząc zakurzone wskazówki cesarskich podlotów
i karcąc głupotę trybików pogańskich bożków
Odwieczna Miłość połączyła się na wieki
z przepięknym sercem Katarzyny
Jedynej takiej Dziewczyny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz